|
|
Nie będę ci mówił, że to był przypadek, bo to byłoby kłamstwo. Nie będę mówił, że szukałem wrażeń, bo to też nieprawda. Szukałem ciszy. Takiej ciszy, która nie jest brakiem dźwięków, ale brakiem myśli. Bo w ciągu dnia, w tym całym zgiełku, w pracy, w domu, w głowie, nie ma ani chwili na to, żeby po prostu odetchnąć i nic nie czuć. A tam, gdy patrzyłem, jak te kółka się kręcą, jak nagle zwalniają i wbijają się w miejsca, których nie wybrałem, ale które jakoś tak pasowały do całości – czułem, że to jest jak rozmowa z kimś, kto cię nie ocenia, nie przerywa, nie doradza. Po prostu słucha. I wtedy, w tym słuchaniu, wszystko stawało się prostsze.
Pierwszy raz trafiłem na casino epicstar przypadkiem, tak jak trafia się na starego znajomego w mieście, w którym nigdy nie było cię planu. Kliknąłem, bo reklama wyskoczyła mi gdzieś na boku, a ja miałem akurat przerwę w pracy i potrzebowałem zająć oczy czymś, co nie wymaga mózgu. I tak to zostało. Nie dlatego, że wygrywałem. Nie dlatego, że przegrywałem. Dlatego, że tam, w tym wirtualnym pomieszczeniu, które nie miało ścian, mogłem być kimś, kto nie musi się spieszyć, nie musi odpowiadać na maile, nie musi udawać, że go obchodzi, jakie będą wyniki kwartalne. Mogłem być po prostu sobą, tym zmęczonym facetem z podkrążonymi oczami, który chciałby na chwilę wyrwać się z własnego życia, nie ruszając się z fotela.
|
|